Czy migrena ustępuje po przejściu menopauzy? Ekspertka obaliła popularny mit

Reading Time: < 1 minute

Z przeglądu badań, którego główną autorką jest neurolożka dr hab. n. med. Marta Waliszewska-Prosół, wynika, że migrena nie ustępuje po przejściu menopauzy, a wręcz przeciwnie – może się nasilić i stać się bardziej oporna na leczenie. Powszechny mit został więc obalony, a eksperci podkreślają, że pacjentki w okresie menopauzalnym są wciąż bagatelizowane w odniesieniu do diagnostyki i leczenia migreny.

Dr hab. n. med. Marta Waliszewska-Prosół z Uniwersyteckiego Centrum Neurologii i Neurochirurgii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, w rozmowie z PAP podkreśliła, że przez mit na temat tego, że migrena ustępuje wraz z przejściem menopauzy, cierpi wiele kobiet.

– Tego typu twierdzenia sprawiają, że kobiety nie są traktowane poważnie, odsyła się je od specjalisty do specjalisty, zbywa tabletkami przeciwbólowymi i nazywa histeryczkami. Takie pacjentki przychodzą do mnie i mówią: „miało być lepiej, a jest gorzej” – podkreśliła ekspertka.

„Ciągle dysponujemy jedynie szczątkowymi danymi”

W najnowszych badaniach eksperci, którym kierowała dr Waliszewska-Prosół, zebrał i przeanalizował dane z różnych badań epidemiologicznych, obserwacyjnych i eksperymentalnych. Na ich podstawie doszedł do wniosku, że migrena u kobiet w okresie menopauzalnym jest złożonym, poważnym, ale także często bagatelizowanym problemem.

Kobiety przechodzące przez okres menopauzy były ponadto często pomijane w badaniach naukowych, co przekłada się na luki w wiedzy, a także brak systemowych rozwiązań w opiece zdrowotnej. Jak wskazała dr Waliszewska-Prosół, jest to wręcz temat zupełnie niezagospodarowany naukowo, a kobiety w tej grupie są jedną z najbardziej zaniedbanych populacji pacjentów z migreną. Brakuje również jednoznacznych rekomendacji diagnostycznych i terapeutycznych dla chorujących na migrenę w okresie menopauzalnym. Wiele kwestii zostaje nierozstrzygniętych, chociażby dotyczących stosowania hormonalnej terapii zastępczej (HTZ) czy antykoncepcji.

– Ciągle dysponujemy jedynie szczątkowymi danymi, z badań na bardzo małych grupach pacjentek. Są także pojedyncze badania na zwierzętach, ale to nie wystarcza – wyjaśniła dr Waliszewska-Prosół.

Brak jasnych wytycznych diagnostycznych

Migrena jest jedną z najczęstszych chorób neurologicznych, która dotyka ponad miliard ludzi na świecie. Co więcej, aż trzy razy częściej cierpią na nią kobiety niż mężczyźni. Dysproporcja ta ma swoje źródło m.in. w układzie hormonalnym, ponieważ estrogeny (żeńskie hormony płciowe), wpływają nie tylko na układ rozrodczy, ale także naczyniowy i nerwowy, odgrywając istotną rolę w patofizjologii migreny.

To właśnie okres menopauzalny jest szczególnie burzliwy pod względem hormonów – zmiany poziomu estrogenów są nagłe i nieprzewidywalne. W związku z tym wiele kobiet doświadcza nasilenia objawów, a ataki migreny stają się częstsze, dłuższe i bardziej oporne na leczenie. Do tego wiele pacjentek zmaga się z bezsennością, uderzeniami gorąca czy stanami lękowymi.

Obecnie brakuje jasnych wytycznych diagnostycznych w zakresie migreny u kobiet w wieku menopauzalnym. Choroba jest bowiem często mylona z innymi dolegliwościami, a wahania hormonalne utrudniają postawienie jednoznacznego rozpoznania. Co więcej, brakuje badań, które oceniłyby skuteczność hormonalnej terapii zastępczej w leczeniu migreny. Dotychczasowe wyniki analiz są często sprzeczne, a ryzyko powikłań, o którym kiedyś często się mówiło (np. udaru mózgu u kobiet z migreną z aurą) sprawia, że wielu specjalistów rezygnuje z jej przepisywania.

Innym problemem jest także brak spersonalizowanego podejścia do leczenia – lekarze zbyt rzadko biorą pod uwagę indywidualny profil hormonalny pacjentki i jej historię migrenową.

Na przykład u kobiet z migreną bez aury HTZ może przynieść poprawę, ale u tych z migreną z aurą może zwiększać ryzyko powikłań sercowo-naczyniowych. Dlatego trzeba do każdego przypadku podchodzić indywidualnie i wypracować odrębne wytycznych terapeutycznych dla obu tych grup – wskazała dr Waliszewska-Prosół.

Ponadto specjalistka zwróciła uwagę na ograniczony dostęp do nowoczesnych terapii, takich jak przeciwciała monoklonalne blokujące CGRP, czyli białko, które odgrywa kluczową rolę w patofizjologii migreny. Mimo że ich skuteczność jest obiecująca, to wysoka cena i brak refundacji sprawiają, że w wielu krajach terapia pozostaje poza zasięgiem wielu pacjentek.

Źródło: PAP

Przeczytaj także

Seksualne zespoły bólowe u kobiet – jakie postępowanie terapeutyczne zaleca się do stosowania przez psychologów                              i psychoterapeutów?
Jaki wpływ na odczuwanie bólu oraz jego uśmierzanie ma wielokulturowość?
Ból wywołany nieprawidłowościami układu stomatognatycznego
Najpopularniejsze
To top